religijne nuty na chór

BIAŁYSTOK

Temat: Cała prawda o częstochowskiej kulturze
Cała prawda o częstochowskiej kulturze?
Kultura to pojęcie nader złożone i nie oceniałbym jej w wyłącznie
kontekście częstochowskim i wyłącznie na podstawie uczestnictwa, lub
nie, w koncertach i imprezach towarzyszących Festiwalu „Gaude
Mater”. Rozpatrując okazywane zainteresowanie, lub jego brak,
propozycjami organizatorów należałoby raczej wziąć pod uwagę
przygotowanie emocjonalne i intelektualne do uczestnictwa w takiej
imprezie. Przygotowanie zwłaszcza tej grupy widzów i słuchaczy, na
której, jak pan twierdzi, Panie Tadeuszu, organizatorom zależało
najbardziej, a w każdym razie bardzo. A z tym przygotowaniem
cieniutko jest na wszystkich poziomach – począwszy od szkoły, gdzie
w wielu wypadkach zlikwidowano wychowanie muzyczne, czyli to, co w
naszym planie lekcji figurowało jako „Śpiew”, zlikwidowano dodatkowe
zajęcia dla dzieci i młodzieży, wpis w planie lekcji lub zajęć
pozalekcyjnych (czy są takie jeszcze?): „Chór”, zlikwidowano ogniska
i koła zainteresowań, gdzie dzieciaki (oczywiście tylko te, które to
interesowało) mogły spędzić parę godzin w tygodniu ucząc się
śpiewać, czytać nuty, słuchać i oceniać dobrą muzykę, czyli
zdobywając elementarną wiedzę pozwalającą docenić dobór i wykonanie
utworów festiwalowych. Skutek – myślę, że najlepszym przykładem jest
obraz najważniejszych osób w Polsce niemiłosiernie fałszujących
melodię hymnu państwowego (i pieśniach biesiadnych płynących z
otwartych okien latem nie wspomnę) i kaleczących jego tekst. A
słyszał Pan jak śpiewają polscy kibice?
Przejdźmy natomiast do sfery publicznej. „k.s. waleczny” nazwał ten
festiwal niszowym i nie bez racji. Ale nawet jako taki na pewno
wzbudziłby większe zainteresowanie młodzieży gdyby nie pewne fakty w
życiu publicznym, które kształtują obraz „Sacrum” w świadomości
młodzieży. Po pierwsze, wszechobecny przymus uczestnictwa w „Sacrum”
począwszy od lekcji religii w szkole, prowadzonych często przez
osoby nieprzygotowane i zawodowo (pedagogicznie) niekompetentne.
Nawiasem mówiąc czy na tych lekcjach zapoznaje się młodzież z
najpiękniejszymi utworami muzyki i sztuki sakralnej? Odpowiedź nader
często możemy usłyszeć na ulicach Częstochowy, często wbrew swojej
woli. To co wyśpiewują i sposób w jaki wykonują te utwory uczestnicy
grup pątniczych i to co dobiega „spod szczytu” za pośrednictwem
sieci megafonowej do wszystkich znajdujących się w jej zasięgu
kształtuje pojęcie o muzyce sakralnej czy tego chcemy czy nie.
Młodzieży to właśnie kojarzy się z „Sacrum” w muzyce, nie oratoria,
kantaty i inne, piękne, ale nieznane im zupełnie dzieła. Gaude Mater
jest raz do roku, a to co opisałem mają codziennie, z nasileniem w
piątki i soboty. Niech ich Pan przekona, że chodzi o co innego.
I na koniec przytyki do rzemiosła i inteligencji. Pamięta Pan
film „Billy Elliot”?

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,95068202,95068202,Cala_prawda_o_czestochowskiej_kulturze.html



Copyright (c) 2009 BIAŁYSTOK | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.